Nasza Klasa 1958 (przysłał Pan Wojciech Piotrowski)

Jest (prawie na pewno) rok 1958. Edukację rozpocząłem w Szkole Podstawowej w Gryżynie w roku 1957. Na zdjęciach jest to więc klasa I lub II (a może łączone I i II – tak było i coś nas tu chyba zbyt wielu). Siedzę  w ławce sam w trzecim rzędzie. Przede mną koledzy – Tadek Niemiec i Marian Dolata (Marian zgadza się?). Twarze pozostałych dzieci pamiętam ale niestety trudno mi dopasować nazwiska. Nauczyciel – pan Kiernicki (imię?).  Jest też z nami jego córka, która jeszcze do szkoły nie chodziła, bywała jako „wolontariuszka”. W grudniu 1958 roku wyprowadziliśmy się z Gryżyny.

Kto pomoże w odświeżeniu pamięci o koleżankach i kolegach?

Wojciech Piotrowski, piotrowoj@poczta.onet.pl

img001[1]

Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Nasza Klasa 1958 (przysłał Pan Wojciech Piotrowski)

  1. Marian Dolata pisze:

    Te zdjęcia (jako jedne z nielicznych), również zachowałem w swoich zbiorach. Cieszę się Wojtku, że zamieściłeś zdjęcie naszej klasy. Był to rok (chyba ) 1958 i byliśmy wtedy w II klasie. Na pewno nie była to klasa łączona. Spróbuję dopasować nazwiska. Patrząc na zdjęcie górne od lewej strony: Jadzia Witan, Danusia Paliwoda, Tereska Kwiatkowska, córka Pana Kiernickiego („gość”), ja, Tadziu Niemiec, Marysia Watrak, nie mogę sobie przypomnieć jak nazywała się dziewczynka siedząca z Watrakówną (a może była to Mariola Czekała) ?, Heniu Baran, Zosia Koper, Wojtek Piotrowski, nie pamiętam nazwiska chłopca siedzącego za Wojtkiem, a dalej wydaje mi się, że jest to Marysia Piekarzewicz i Gienia Zawiejska. Liczę na wsparcie w rozstrzygnięciu moich wątpliwości.
    Miałem problem z przywróceniem nazwiska naszego nauczyciela. Tak, nazywał się Kiernicki, a po jego wyjeździe z Gryżyny, zastąpił go od roku szkolnego 1959/ 1960 Pan Berus. Religii uczył nas ksiądz proboszcz z Toporowa (Gryżyna należała do parafii Toporów) – ks. Franciszek Smolarski, a religii uczono w tej szkole do końca 1959 roku.

    • B.O. pisze:

      Na zdjęciu jest Tereska Piekarzewicz nie Marysia.Jest natomiast Marysia Pacholczyk.Do tej klasy nie chodziła Danka Paliwoda.

      • Wojciech Piotrowski pisze:

        No to wygląda na to, że niemal cała klasa jest skompletowana. Dziękuję!
        Porządkując (wg drugiego zdjęcia – na stojąco) –
        w pierwszym szeregu, od lewej: Zosia Koper, tereska Kwiatkowska, Ela Kiernicka (mała), Marysia Pacholczyk, X(?).
        W drugim szeregu, od lewej: Marian Dolata, stasia Watrak, Tadek Niemiec, Marysia Watrak, Wojtek Piotrowski i p. Kiernicki, jadzia Witan, Tereska Piekarzewicz, Genia Zawiejska, Heniu Baran.
        Czy tak? Brakuje więc jedynie nazwiska chłopca w jasnej kurtce

  2. Kawałek pięknej historii.
    Ze zdjęcia wynika że szkoła mieściła się w obecnej Oazie a wcześniej w schronisku PTSM.
    Czy ktoś wie co w tym budynku mieściło się w dawniejszych czasach.

    • Wojciech Piotrowski pisze:

      Tak, to budynek obecnej OAZ-y. Szkoła mieściła się tam w latach 50-tych, nie wiem do kiedy, do końca? Dom należał do kościoła ewangielickiego i był mieszkaniem pastora który, wiem to z relacji mojego ojca, był kolekcjonerem sztuki Dalekiego Wschodu. Latem 1945 stał się siedzibą komendantury radzieckiej i niestety po ich odejściu (na pożegnanie) całe niemal zbiory uległy doszczętnemu zniszczeniu.
      Napisałem o klasach łączonych – na pewno niektóre lekcja tak się odbywały. Maraian podziwiam Twoją pamięć. A ta dziewczynka, co do której nie jesteś pewny – to rzeczywiście Mariola Czekała.

  3. Lech Piotrowski pisze:

    Wg mojej wiedzy( zapamiętanej z opowieści naszego Ojca) to nie było mieszkanie pastora lecz dom parafialny a pastor ( a później w 1945 r. także żołnierze radzieccy) mieszkał w plebani – budynek teraz należy do Lasów Państwowych, na górce po przeciwnej stronie drogi. Ale oczywiście nie są to pewne informacje.
    Wg mnie wyprowadziliśmy się z Gryżyny do Bielawy w grudniu 1959 r. a nie jak pisze Wojtek w 1958 r.

  4. Asia M pisze:

    czy Panowie wiedza cokolwiek o niemieckim pastorze?czy uciekl on wraz z czescia ludnosci niemieckiej czy tez zostal z mala grupa ktora zyla przez chwile po zakonczeniu wojny wraz z polskimi przesiedlencami?Czy wiecie Panowie z opowiesci starszych cos o niemieckich rodzinach ktore zostaly?

    • Wojciech Piotrowski pisze:

      W zamieszczonej na tej stronie historii Griesel przed 1945r. mowa jest o zmordowanym przez Rosjan ks. Erneście Suss. Czy to ten pastor? Być może.

  5. Hanka Flaczynska z domu Piotrowska pisze:

    Corka Pana Kiernickiego miała na imię Ela! Bardzo jej zazdrościłem, ze może chodzić do szkoły mimo nieadekwatnego wieku – była ode mnie chyba o rok starsza. Mariola Czekała była moja ulubiona „koleżanka ” chociaż była ode mnie starsza o 3 lata!

  6. Dyla Piotrowska pisze:

    Co do pastora – myślę, że kolekcjonerem sztuki Dalekiego Wschodu był chyba podróżnik, architekt i profesor Politechniki w Charlottenburgu, oraz rysownik Friedrich Mahlke. Jego teść był pastorem w Biesdorf, to ok. 30 km. od Gryżyny na zachód.
    Nie wiemy oczywiście o związku Mahlkego z pastorem z Gryżyny, ale może to był właśnie jego teść, lub znajomy teścia.
    Dom Mahlkego w Berlinie -Lichtenfelde został zbombardowany w 1943 r. i potem szukał „spokojnego miejsca” do zamieszkania, moze jakiś czas mieszkał w Gryżynie, skoro zostały po nim rysunki i dalekowschodnie przedmioty.
    Umarł w 1944 r. w Turyngii.
    Był budowniczym m.in. siedziby gubernatorstwa w chińskim mieście Tsingtau.

  7. B.O. pisze:

    Moi drodzy koledzy!
    Ta dziewczynka obok Marysi Watrak to Stasia Watrak (Ewa) – córka Bolesława i Heleny. Mariola Czekała nie chodziła do tej klasy.

  8. sw pisze:

    Witamy Dylę , małą dziewczynkę ze zdjęcia .

  9. sg pisze:

    Szkoła w dzisiejszej oazie była chyba do roku 1975.Przy ‚życiu ‚ trzymał ją liczny rocznik urodzonych w 1965, do którego należę[7 osób].Kiedy kończyliśmy 3 klasę ,wszystkich przeniesiono do Bytnicy.Ostatnim naucztcielem była poni Barbara Jermakowicz mieszkająca dzisiaj w Budachowie.

    • emmeska pisze:

      Szkoła z pewnością była w 1974 roku ,byłam wtedy małą dziewczynką, mieszkaliśmy naprzeciwko szkoły , sąsiadami naszymi byli P. Cisło.Pamiętam Dzień Dziecka organizowany w szkole, którego niechcący stałam się „bohaterką”Podczas zabawy z siostrą straciłam palec, pamiętam duże zamieszanie wsród dzieci i mam, które przybiegły mnie opatrywać.

  10. s.w. pisze:

    Panie Wojciechu , czy wie Pan , że w tamtych czasach mówiono o Panu , że jest Pan genialnym dzieckiem bo czytał Pan już w wieku pięciu lat i był wprost niesłychanie mądry.

  11. Irena pisze:

    Oglądałam,przyglądałam się „głowy” bym nie dała ale wydawał mi się że widze tam moją siostrę Marianne od dołu w pierwszym rzędzie obok „tego przystojniaka”w jasnej kurtce

    • Wojciech Piotrowski pisze:

      Wg Mariana Dolaty, ta nasza koleżanka to Marysia Pacholczyk, więc pewnie to się zgadza – Pani siostra Marianna.

  12. emmeska pisze:

    Piękne uczucie, oglądam zdjęcie mojej Mamy i jej rówiesników,próbuję wyobrazić sobie ich życie ,pewnie pod wieloma względami trudniejsze niż obecne życie dzieci w ich wieku, ale z pewnością bogatsze .Dzisiaj świat stawia nam od małego wymagania, gonimy często swój własny ogon, bo musimy być, musimy mieć. Ta kronika nie jest dla nas, ona jest dla naszych dzieci , wnuków, i prawnuków.Jako dziecko niezbyt dokładnie słuchałam opowieści babci i mamy, cieszę się że teraz obraz tamtych lat przestaje być taki odległy:) Ps. Łza się w oku kręci gdy moi chłopcy oglądając zdjęcie, bez poinformowania kto na nim jest ,bez problemu odnajdują moją śp. Mamę, twierdząc że fajną mam kokardę na włosach.

  13. Asia M pisze:

    Pieknie napisane:)

  14. |Asia C. pisze:

    mała precyzja…. Państwo Jermakowicz mieszkali w obecnej OAZIE dość długo po zlikwidowaniu już szkoły…. A Pani Barbara Jermakowicz kontynuowala pracę w Bytnicy w szkole.

    • Wojciech Piotrowski pisze:

      Spotkanie po latach…
      Ważnym i wymiernym efektem działania strony gryżyńskiej jest dla mnie spotkanie, które miało miejsce w początku maja tego roku. Gdyby nie ta strona, pewnie nigdy by do niego nie doszło. Na zdjęciu „Naszej Klasy 1958” on siedzi w drugiej, a ja w trzeciej ławce. Spotkaliśmy się niedewno – pierwszy raz po 54 latach! Spojrzeliśmy na zdjęcie, potem w lustro, znów na zdjęcie – nic się nie zmieniliśmy! (nic to, że obok żony, wnuki…)
      Marian Dolata i Wojciech Piotrowski

  15. Asia M. pisze:

    ŚWIETNIE PANOWIE!;)
    A KIEDY NAS ODWIEDZICIE W GRYŻYNIE??

Możliwość komentowania jest wyłączona.