Margarete i jej siedmioro dzieci

1900 Margaretha

Przyjeżdżała do Griesel ze swoim mężem, Friedrichem von Hohenzollern i dziećmi od końca lat dwudziestych aż do wybuchu wojny. Bliźniaczki urodziła będąc młodziutką, dwudziestojednoletnią mężatką; rok później na świat przyszła trzecia córka, a potem jeszcze czterech synów. Sama też była jednym z siedmiorga dzieci.

571084Margarete, Friedrich i dzieci

Jej ojcem był  Fryderyk August II Saski, ostatni król Saksonii a matką Luise von Sachsen, z domu arcyksiężna Austrii-Toskanii. Luise nie dała się ujarzmić jako żona i matka, źle czuła na konserwatywnym, pełnym sztywnych konwenansów drezdeńskim dworze, z mężem, bogobojnym katolikiem u boku. Krążyły plotki, że miała romans z dentystą o nazwisku O`Brian i z André Giron, nauczycielem języka swoich dzieci. Wreszcie uciekła od męża, będąc w ciąży z ostatnim, siódmym dzieckiem – Anną Pią.

220px-Luise_von_Toskana

 Luise, matka Margarete

 

Skandal na królewskim dworze był olbrzymi, wcześniej nigdy nic takiego nie zdarzyło się w królewskiej rodzinie. Żyło nim całe Drezno, ludzie wysyłali do siebie kartki z podobizną kochanków, powszechnie współczując zdradzonemu królowi, który resztę życia spędził bez żony i podjął się wychowania szóstki dzieci.

Margarete miała dwa latka, kiedy jej rodzice się rozstali. Luise próbowała odzyskać swoje dzieci, 21 grudnia 1904 roku przyjechała w tym celu do Drezna, ale mąż uniemożliwił jej to nasyłając policję.

Luise wyszłą za mąż ponownie w 1907r, za dwanaście lat od siebie młodszego pianistę i kompozytora Enrique Tosellego.  Historia ich małżeństwa, choć nieudanego i zakończonego kilka lat później, jest dobrą ilustracją przemian społecznych w tamtym czasie, przechodzenia z monarchistycznych systemów do nowoczesnych narodów. Dziś już nie dziwi związek koronowanej głowy z pochodzącym z ludu muzykiem, niewierna żona, pozamałżeńskie dziecko, szukająca w świecie szczęścia kobieta, matka siedmiorga dzieci (a właściwie ośmiorga, bo ze związku z Tosellim urodził się chłopiec, którego po rozstaniu z żoną wychowywał ojciec), choć wciąż jeszcze społecznie nieakceptowane jest porzucenie dziecka przez matkę. Enriqe Toselli, wykorzystując nagłą falę popularności napisał książkę o swoim małżeństwie 4 ans de mariage avec Louise de Toscane, ex-Princesse de Saxe. Zresztą Luise też napisała pamiętniki o swoim burzliwym życiu, La Mia Storia.

toselli

Margarete wychowywała się więc bez matki. Ojciec wychowywał swoje dzieci w duchu katolickim, przykładając wagę do bogobojnego prowadzenia się; starał się też zarazić je swoją pasją do polowań, wojska i górskich wspinaczek. Dzieci uczone były przez prywatnych nauczycieli, więc każde z nich było starannie wykształcone.

rodzice małgorzaty

 

Na zdjęciu Margarete stoi w centrum, w jasnym płaszczyku i białej wstążce, z radosnym uśmiechem na twarzy. Jej bracia już są dorośli. Najstarszy Jerzy (siedzi obok ojca) zostanie katolickim księdzem, od początku negatywnie nastawionym do narodowego socjalizmu, opowie się przeciw zagładzie Żydów i zginie w niewyjaśnionych do końca okolicznościach w 1943r. Jej siostra Maria Alix, ta z nieśmiałym uśmiechem siedząca z prawej strony, ożeni się z bliźniaczym bratem męża Margarete, Franzem Josephem (który w czasie wojny wstąpi do SS), rok po ich ślubie.

1901 Maria Alix-3

 

Maria Alix, 1901

 

1 (24)

Pałac w Griesel kupił w 1888 pradziad Friedricha, Leopold, zapewne nie dlatego, że urzekła go uroda okolicznej przyrody, ale dlatego że idealnie nadawała się ona na bazę wypadową przy organizacji polowań. Polowania były ulubioną rozrywką koronowanych głów, również Hohenzollernów; służyły rozrywce, wzmacnianiu prestiżu i były okazją do załatwiania rozmaitych politycznych interesów. Gryżyna zapewne skorzystała na tym, że Hohenzollernowie kupili ziemski majątek: utworzyli nadleśnictwo, którego biura znajdowały się w budynku byłej gorzelni, byli we wsi znaczącym pracodawcą, ożywiali gospodarczo całą okolicę.

W czasie rykowiska najpierw Leopold, a potem jego syn Wilhelm i wnuk Friedrich zjeżdżali do Gryżyny ze swoimi Gośćmi by urządzać polowania. Wysiadali na stacji w Toporowie, dokąd przyjeżdżali własną salonką i stawiali na równe nogi całą wieś. 18 października, który obchodzony był corocznie jako Dzień Powitania Księcia Zarządcy, był najbardziej pracowitym dniem dla leśnych urzędników księcia – trzeba było zorganizować całą ceremonię powitalną. Głównym administratorem zamku za czasów Friedricha i Margarete był mieszkający obok pałacu Pan Noack; to jego zadaniem było dopilnowanie wszystkiego. Uroczystość rozpoczynała się powitaniem Księcia – Głównego Łowczego – grą na rogach, co było obowiązkiem myśliwych i pracowników leśnych. Gromadzili się wtedy wszyscy mieszkańcy wsi, również dzieci, na dachu powiewała książęca flaga, a na podwórzu rozpoczynała się uczta ze świniobiciem.

Dieter Stielow, który jako dziecko przyjeżdżał do Griesel na wakacje do swojej babci zapamiętał, że Pałac był niedostępną wyspą, obcym lądem, na którym czuł się nieswojo. Babcia zabierała go czasem, kiedy szła do Pałacu ze świeżymi jajkami ze swojego gospodarstwa. Najpierw stali przed bramą (tą samą, przez którą można zajrzeć dzisiaj) i czekali, aż zostaną zauważeni i służba wprowadzi ich na dziedziniec; potem szli dookoła budynku, by wejść do środka tylnym wejściem i zejść po kamiennych schodach do kuchni, w której uwijały się kucharki. Mały Dieter nie lubił tych wypraw.

Friedrich Viktor von Hohenzollern und Margarete von Sachsen

Friedrich Viktor von Hohenzollern und Margarete von Sachsen

Czy Margarete była szczęśliwa w Gryżynie, kiedy przyjeżdżała tu z mężem i dziećmi? Czy mogła nie być? Pałac był dość skromny, ale przecież wygodny, otoczony pięknym parkiem, w którym można było spędzać całe dnie spacerując po krętych ścieżkach i odpoczywając z książką w specjalnie zaaranżowanych punktach widokowych, z których widać było całą panoramę parku i pałacu. Dzieci zapewne uwielbiały to miejsce, jeśli tylko miały odrobinę wolności i mogły robić to, co wszystkie inne dzieci w Gryżynie. Czy miały jakieś towarzystwo, poza swoim? Czy pozwalano im bawić się poza granicami przypałacowego parku? Margarete zapewne nie musiała organizować im czasu, były od tego opiekunki. Mogła więc zająć się sobą, chodzić po lesie, odpoczywać, cieszyć się towarzystwem ojca, który bardzo lubił przyjeżdżać do Griesel. Musiało być jej tu dobrze … chyba, że nie znosiła polowań!

furst3

Na zdjęciu widać ją jak stoi razem ze swoim ojcem, mężem i bratem męża na schodach do pałacu gęsto obrośniętych bluszczem; wygląda tak, jakby wybierała się właśnie na wyprawę do lasu – w praktycznym ubraniu, z laską w dłoni. A może tak wyglądał wtedy damski strój na polowanie?

furst2

Na tym zdjęciu stoi na pałacowych schodach z mężem i córkami. Wejście do pałacu jest udekorowane z okazji przyjazdu Państwa, dziewczynki ubrane są w takie same plisowane spódniczki i jednakowe sweterki. Margarete ubrana jest bardziej jak guwernantka niż księżna – najwyraźniej czuła się w Griesel swobodnie, jak ktoś, kto jest na wakacjach i potrzebuje ubrania nie krępującego mu ruchów. Na tym zdjęciu ma 29 lat, Friedrich 38. Śliczne są te dziewczynki, Antonia, Alice i Teresa, które zaraz po zrobieniu zdjęcia zbiegną pewnie ze schodów razem z małym jamnikiem, który załapał się na to ujęcie i świdruje wzrokiem fotografa. I piękne są ich zrolowane pończochy!

furst1

Na tym zdjęciu przed pałacem stoi ojciec Friedricha, Wilhelm, z cygarem w ręce i piórkiem w kapeluszu. Jego syn Friedrich, późniejszy mąż Margarete stoi z lewej strony, w dość plebejskim kapeluszu. Obok ojca stoi siostra Friedricha, Auguste Victoria.                     Jelenie, jak widać, tego dnia nie miały szczęścia.

***

Ostatni raz przyjechali do Griesel w 1938 roku.

Antonia, jedna z bliźniaczek zmarła 11 października 2011. Nikt z nas nie zdążył jej wypytać o Gryżynę jej dzieciństwa.

 

cdn.

P.s. Zdjęcia książęcej rodziny dostałam od Annette Brown, która jest w posiadaniu wspaniałego albumu ze zdjęciami rodziny Hohenzollernów – bardzo dziękuję! Może kiedyś zgodzi się, by zamieścić jeszcze kilka. Reszta zdjęć i informacje pochodzą z internetu:

http://www.flickr.com/photos/mrsfujita/2821367666/in/pool-594347@N20/lightbox/

http://scrignodeltempo.blogspot.com/

http://www.royaltyguide.nl/images-families/wettin/saxonyalbert4/1900%20Margaretha.jpg

http://de.academic.ru/dic.nsf/dewiki/887064

i Wikipedia.

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pałac. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Margarete i jej siedmioro dzieci

  1. s.w. pisze:

    alez to ciekawe ! i swietnie napisane . wyrazy uznania dla autorki za mrowcza prace i styl.czekam niecierpliwie na ciag dalszy ! pozdrawiam.

  2. Lucia Orsa pisze:

    Czytając czułam się jakbym oglądała film o Margarete. Świetnie napisane, bravo!
    Jakaż szkoda, że nie doświadczyliśmy Gryżyny w tamtych czasach. I jaka radość, że dotykamy jej dzięki tym opowieściom. Z każdą kolejną nasza ukochana wioska staje się jeszcze piękniejsza!

  3. Dyla Piotrowska pisze:

    Gdy przed laty zwiedzalismy Zamek Hohenzollernów w Sigmaringen, w Badenii-Wirtembergii, pięknie połozony na Dunajem – w salach myśliwskich tego zamku były liczne trofea myśliwskie z Gryzyny, podpisane z datą polowania i nazwą Gryzyny. W zamku, jak mówił przewodnik, mieszkał „stary książę”, być może to któryś z synów Margarety?

  4. Asia M. pisze:

    O rany!
    to niesamowite co Pani napisała!:)
    Jak się dowiedzieć o imię „starego księcia”.
    Może to faktycznie był któryś z chłopców ze zdjęcia.
    Myślę, że Anette Brown może nam w tym pomóc.
    Napiszemy do niej o tym i damy znać jak się coś „urodzi”.

  5. mm pisze:

    Ja myślę, że to był najstarszy syn Margarete i Friedricha, Friedrich Wilhelm. Urodził się w 1924 a zmarł w wieku 86 lat, w 2010 roku na zamku w Sigmaringen. To on stał na czele rodu Hohenzollern-Sigmaringen po śmierci ojca, był tez zresztą bardzo do niego podobny:
    http://www.findagrave.com/cgi-bin/fg.cgi?page=gr&GRid=58768574
    Był przedsiębiorcą, założycielem Unternehmensgruppe Fürst von Hohenzollern , grupy spółek działających w różnych branżach. Ot, co za czasy, nawet książę musiał zarobić na swoje utrzymanie 😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.